|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Od Redakcji |
|
 |
Będąc dzieckiem zastanawiałam się, jak będzie wyglądało moje życie, jaka będę za 10, 20 czy więcej lat. Najtrudniej było wyobrazić sobie starość. Nie przychodziło mi także na myśl, że w jakimkolwiek momencie życia nie będę sprawna. Uwielbiałam biegać, tańczyć, skakać, grać w piłkę, jeździć na rowerze, pływać, jeździć konno... Nadal to uwielbiam. Jednak z niektórych rzeczy w pewnym momencie musiałam bezpowrotnie zrezygnować. Ciągle zastanawiam się, czy łatwiej żyć z niepełnosprawnością, która towarzyszy nam od urodzenia, czy taką, która pojawiła się później.
Trwało lata nim rzeczywiście nauczyłam się akceptować ograniczenia, które pojawiły się wraz z niepełnosprawnością. Jednak te ograniczenia dotyczą przede wszystkim ciała. Paradoksalnie, kiedy dopada nas "coś" takiego, jest duża szansa na to, że spojrzymy na świat w sposób wolny od gotowych schematów. |
|
Chyba każdy człowiek chce być szczęśliwy. I każdy ma taką możliwość. Pod tym względem wcale się od siebie nie różnimy. Dlatego wszystkie podziały: niepełnosprawni pełnosprawni, mądrzy głupi, brzydcy piękni, swoi obcy, to tylko podziały zewnętrzne. Owszem, z jednej strony ułatwiają życie, ale z drugiej zamykają na jego bogactwo.
Czerpać życie garściami tego sobie i Wam życzę.
Dominika Dromlewskaiiiii
Z-ca Redaktora Naczelnego
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|